Vibram FiveFingers - buty na pięć palców
Sportowe, Ubrania i Akcesoria, Większy Wydatek (101-500zł) KomentujFirma vibram, znana z produkcji podeszw zrobiła tym razem bardzo unikalne obuwie. Przeznaczone jest przede wszystkim dla ludzi aktywnych, którzy cenią sobie kontakt z naturą. Ze względu na użyte w nim nowoczesne materiały, ma ono wiele pożądanych cech. FiveFingers są m.in. elastyczne, odporne na czynniki zewnętrzne i oczywiście jak na vibram przystało, świetnie trzymające podłoże. Tak przynajmniej zachwala swoje buty producent, a wiadomo - nie przekonasz się jeśli nie spróbujesz. Nie są to więc powody, dla których piszę dziś o tym produkcie. Moją uwagę zwróciła nazwa i to z czego ona wynika, a mianowicie pięć palców. Widziałem już takie skarpetki, ale butów nigdy. Wydaje się to być ciekawym pomysłem chociażby ze względu na sam wygląd. Na stronie tych bucików można znaleźć zdjęcie pokazujące jak świetnie można w nich chodzić po torach kolejowych, oplatając szynę palcami stóp
Dostępne są trzy modele (classic, sprint i surge) w różnych kombinacjach kolorystycznych. Ich ceny wahają się między 70, a 100$ (193-276 zł). [via e-potpourri]
|
Zobacz też:
Ogrzewane buty Mikołaja













15 grudzień 2007 o godzinie 22:03
a gdzie w polsce można je kupić??
15 lipiec 2009 o godzinie 21:10
jest jeszcze jeden rodzj i ten mnie osobiscie podoba się najbardziej FIVERINGERS FLOW Njeśli ktoś wie czy dostane je w Polsce proszę o info PILNE!!!!!!!!!!
15 sierpień 2009 o godzinie 17:22
kupilem je miesiac temu Sprint czerwone sa zajefajne bardzo wygodne kupione w UK planuje kupic druga pare ta ocieplana polecam ludziom aktywnym super
9 kwiecień 2010 o godzinie 11:27
www.e-busola.com.pl
robię im reklamę bo to jedyny sklep w polsce w którym je znalazłem.
niestety wrocek dla mnie za daleko, zeby jechac na przymiarkę, a bez przymierzania takich butów nie kupię
15 kwiecień 2010 o godzinie 21:26
http://www.five-fingers.pl
16 czerwiec 2010 o godzinie 8:19
Kupiłem te ‘ochraniacze na stopy’. Poza zaletami, które są wymienione w artykule mają one też wady. Dlatego radzę kupować je tylko w sklepie, wcześniej mierząc. Wady, którymi chcę sie podzielić to:
1. ochraniacze są produkowane dla danego rozmiaru w jednej szerokości i długości palców. Okazuje się, że z pięciu palców ochraniaczy moja stopa wykorzystuje tylko trzy. Dwa najmniejsze są za krótkie.
2. nigdzie nie jest wyjaśnione po co rozdzielone są palce. Buty takie jak tenisówki też mają cienką, płaską podeszwę, a palce nie są rozłączone. Może lepiej kupić tenisówki i nie narazić się na otarcia między palcami.
3. są toporne przez swój kształt. Rozszerzają się z przodu jak płetwy.
Ochraniacze tego typu powinny być robione na miarę. Nie jest to wielki kłopot i mam nadzieję, że ktoś taki pomysł podchwyci. Kto miał w ręku pięciopalczaste ochraniacze przekona się, że nie jest to technika XXI wieku.
Gdybym przymierzył ochraniacze w sklepie nie kupiłbym ich. Znalazłbym rzemieślnika, który zrobiłby mi takie ochraniacze do moich stóp.