Ostatnio było głośno o pewnym małym pistoleciku i akurat tak się złożyło, że firma Alex Woolley Design, wykorzystała taką broń w swoim projekcie. Zrobiona przez nią parasol ma nie tylko ciekawy/śmieszny kształt, ale przede wszystkim ciekawy gryf. W jednej ręce możesz trzymać i parasol i pistolet, a co interesujące, nie jest on jedynie ciekawie wyglądającym gadżetem. Tak naprawdę jest to pistolet na wodę, która spływa do niego metalową rurką. Idealna rzecz na śmigusa-dyngusa. [via Neatorama]
|
Zobacz też:
Brak podobnych inspiracji :(














17 październik 2007 o godzinie 23:15
Ciekawe, chociaż wydajność pistolecika jest pewno tak mała, że w polskich warunkach nie ma szans, żeby się sprawdził taki gadżecik. Szczególnie versus wiadru wody, które miły, bliżej nieokreślony człowiek wylewa nam zazwyczaj tego dnia na głowę. Przynajmniej można się obronić i “groźnie” wyglądać ;-).