Oświecenie, czyli tuzin nietuzinkowych lamp i lampek
Bezcenne (cena nieznana), Biuro, Dekoracje, Kuchnia, Oświetlenie, Pokój Dziecęcy, Polska Pensja (501-3tyś zł), Prezenty, Salon, Sypialnia, Większy Wydatek (101-500zł) KomentujTradycyjnie już co jakiś czas serwuję Wam małe zestawienie wybranych przedmiotów w jednej kategorii. Dziś przyszła pora na oświetlenie, czyli bardziej lub mniej wyszukane, ale zawsze inspirujące lampki.
![]()
Push-pin to lampka wyglądająca jak ’spinka’ (nie znam polskiej nazwy) pinezka do tablicy korkowej. Jej podstawą jest korkowy sześcian, który w dodatku może służyć właśnie jako taka tablica. Wygląda bardzo oryginalnie i z pewnością najlepiej pasuje do biura nie tylko jako lampa, ale również element dekoracyjny. Niestety już została wyprzedana, a kosztowała 50$ (140 zł).
[via OhGizmo!]
Nie tylko lampka ale i ładna statuetka. Może nawet małe dzieło. W dodatku jest lampą solarną, czyli nie potrzebuje ani baterii, ani gniazdka. W ciągu dnia się ładuje, a gdy robi się ciemno, za sprawą czujnika sama się włącza dając łagodne i przyjemne światło. Kosztuje 36$ (101 zł). [via Nerd Approved]
![]()
Te lampki są chyba bardziej dekoracyjne, niż pełniące rolę oświetlania czegokolwiek. W tym przypadku inspiracją były zwierzęta, a konkretnie żaba (w dodatku rockman) i pies rasy jamnik. Oba przedmioty są starannie wykonane z metalu i artystycznego szkła, przez które 15-watowa żarówka promieniuje ciepłym blaskiem. Żabka kosztuje 59,95$ (168 zł), a piesek 49,95$ (140 zł). [via Nerd Approved]
Jak widać na tym zdjęciu, oryginalna lampa potrafi zadziwić nawet psa. Lewitacja w tym przypadku nie jest czarną magią. Odpowiednio sztywny drut pełni jednocześnie rolę kabla i stojaka. Dostępna jest w limitowanej edycji Hopf & Wortmann. [via OhGizmo!]
Dokładnym przeciwieństwem lewitującej lampki jest lampa “Titanic“. Jak się można domyśleć, nie tylko nie potrafi latać, ale tonie jak kamień w wodzie. Co więcej wcale nie potrzebuje do tego wody. Wygląda jakby została przecięta piłą i dzięki temu sprawia wrażenie zanurzania się w powierzchni na której się znajduje. Niestety nie mam pojęcia ile kosztuje. Może wystarczy piła łańcuchowa i stara lampa by zrobić samemu takie cudo? [via OhGizmo!]
Wśród lamp można znaleźć również coś dla lekomanów. Te wyglądają jak wielkie tabletki i są wykonane w taki sposób, że zawsze utrzymują pionową pozycję. Zostały zaprojektowane dawno temu (1968r) we Włoszech. Sprzedawane były (wszystkie wyprzedano) w zestawie składającym się z pięciu “pigułek” w różnych kolorach. [via Cribcandy]
Co można zrobić z książkami oprócz ich czytania? Oczywiście lampę! Zrobione z kartek książek i magazynów wyglądają dość ciekawie i chyba jak żadne inne pasują np. do domowej biblioteki. Niektóre z dostępnych na stronie wzorów są jeszcze prototypami. Pozostałe można kupić. Ich ceny w zależności od projektu wahają się między 200, a 400 euro (756-1513 zł). Od dziś można czytać już nie tylko książki ale również lampy… [via Cribcandy]
Jak widać warzywa też inspirują projektantów. W tym przypadku Dominica Bromley, młodego brytyjskiego designera. Stworzył on lampę w kształcie cebuli. Oprócz tego, że faktycznie upodabnia się ona do tego warzywa to daje bardzo przyjemne i delikatne światło wydobywające się z zacienionych kształtem lampy powierzchni. Myślę, że w salonie będzie wyglądać równie efektownie jak w kuchni. Za cenę 390£ (2194 zł) powinna wyglądać świetnie w każdym pomieszczeniu. [via Cribcandy]
Lampa robak świeci z dwóch stron łagodnym światłem. Wygląda faktycznie jak robak i jest dostępna w wielu odmianach. Pochodzi z kolekcji “Dziecięce wspomnienia“. Cena nieznana. [via Cribcandy]
A to już istny kosmos. Lampka inscenizująca porwanie krowy z pastwiska. Pomysł niezwykle wyszukany, a przy tym dość fajnie zrealizowany. Mamy statek kosmiczny czyli UFO, kawałek trawy i ofiarę. W innej wersji tej lampki porywany jest człowiek. Jak wiadomo na świecie jest wiele osób wierzących w cywilizacje pozaziemskie i pewnie taki prezent bardzo przypadłby im do gustu. Jednak jest również masa ludzi, którzy zostali uprowadzeni przez ufo, np. do badań naukowych (przynajmniej tak im się wydaje). Nie kupujcie im proszę tej lampki - po co rozdrapywać stare rany… [via OhGizmo!]
Wracamy na ziemię. Pomysł tej lampy jest chyba dość stary i być może już oklepany, jednak wspomnę o nim ponieważ nawiązuje do równie starego i nieprzemijalnego napoju jakim jest piwo (polskie najlepsze!). Dzięki takiej inspiracji jest to niezwykle uniwersalny prezent bo trafia w gusta większości populacji
A chyba nic nie wyrazi stwierdzenia “kocham piwo” lepiej niż stojący na biurku świecący kufel pełen nektaru bogów. Kosztuje 39,95$ (112 zł). [via Nerd Approved]
![]()
Na zakończenie dwie bardzo zajęte lampki. Jedna się wspina, a druga czyta i mimo, że zostały zrobione przez dwie różne firmy to ich budowa jest bardzo do siebie zbliżona. Jak widać, ze względu na to co robią mają nieco inne przeznaczenie. Pierwsza to lampa ścienna - kosztuje 24,99£ (140 zł), a druga biurkowa - 44$ (123 zł). Dostępne są różne kolory trzymanej przez żarówkę “książki. [via Nerd Approved, Neatorama]
|
Zobacz też:
Ptaki na kablu, czyli lampa po meksykańsku













30 czerwiec 2007 o godzinie 14:17
Warto by także o tym napisać:
http://www.toys4boys.pl/item129__Lampka_LED_na_USB__Kensington_.html
30 czerwiec 2007 o godzinie 15:03
Może nie spinka (bo spinka to prędzej do włosów)tylko pinezka
30 czerwiec 2007 o godzinie 15:14
[Quisto] Tego typu produktów na usb (nie tylko świecących) jest od groma. Tu chciałem się bardziej skupić na “tradycyjnych” lampkach. Obiecuję, że już niebawem wyselekcjonuje najciekawsze gadżety tego typu i zestawie je w podobny sposób.
[Iga] Dziękuję, już poprawione. Nie mam pojęcia co się stało - zaćmienie jakieś czy co?
1 lipiec 2007 o godzinie 14:36
Ścięta lampa jest świetna
1 wrzesień 2007 o godzinie 22:29
Do twojego spisu dodałbym jeszcze klimatyczne lampki bankierskie w stylu http://domswiatla.pl/product_info.php?cPath=64&products_id=933
18 luty 2011 o godzinie 20:55
A może kultowe, ekologiczne i dostosowywalne?
www.makeyourlamp.com