Litroenergia jest nowym rodzajem materiału który potrafi emitować światło przez 12 lat i nie potrzebuje do tego ani prądu, ani słońca, ani żadnego innego źródła zasilania! Illuminacyjne micro cząsteczki, nie są toksyczne, są niedrogie i mają tyle mocy co 20 watowa żarówka.
Oczywiście ze względu na swój illuminacyjny charakter, materiał ten świeci w sposób nieprzerwany, a w dodatku może to robić w dowolnym kolorze. Nie nagrzewa się ani nie chłodzi i ma dużą wytrzymałość. Materiał ten można formować w dowolne kształty dzięki temu, że daje się wytłaczać, czy wtryskiwać w formy razem z tworzywem sztucznym.
Niewątpliwie jest to rewolucyjny produkt, który znajdzie zastosowanie w wielu dziedzinach życia. Wykorzystanie go zwiększy nasze bezpieczeństwo (co widać na zdjęciu) i pozwoli zaoszczędzić ogromne ilości energii, jeśli oczywiście zostanie mądrze wdrożony. Na stronie Peswiki.com można dowiedzieć się więcej na jego temat. [via Neatorama]
|
Zobacz też:
Brak podobnych inspiracji :(













12 grudzień 2007 o godzinie 10:32
Fajne do wykorzystanie na nośnikach reklamy zewnętrznej. Pomysłów może być mnogo - świetne!
12 grudzień 2007 o godzinie 15:53
Ha. Coś nie bierze się z niczego, więc ów świecenie musi być skutkiem jakiejś reakcji chemicznej, albo czegoś innego. W każdym razie czekamy na upowszechnienie
12 grudzień 2007 o godzinie 18:08
Można gdzieś to kupić czy to narazie wynalazek?
12 grudzień 2007 o godzinie 18:44
Genialne! Wykorzystanie tego do oświetlenia rowerów przyczyni się do poprawy widoczności rowerzystów na drogach. Już widzę dyskotekowe gadżety, reklamy. Może będzie można malować tym pasy na drogach… Poczekamy, zobaczymy.
12 grudzień 2007 o godzinie 20:08
Rewelacja,
skoro wszystko można z tego robić to czekam aż to wejdzie do sklepów, żeby zobaczyć pomysłowość twórców
12 grudzień 2007 o godzinie 21:49
Ciekawe tylko ile energii trzeba włożyć w produkcje tego materiału, żeby potem przez 12 lat ją oddawał
12 grudzień 2007 o godzinie 22:31
to jakas ściema jest, jak to ktoś napisał coś nie bierze się z niczego! szukalem info o tym w necie…LIPA jakaś, strona producenta jest tak biedna jak producenta wełny owczej z beduinlandii
12 grudzień 2007 o godzinie 23:06
Gdyby coś emitowało przez 12 lat światło o mocy 20W wydzieliłby ilość ciepła porównywalną ze spaleniem około 850kg węgla. Czyli generalnie cała ta wiadomość to jakąś bzdura, nawet przyjmując, że żarówki są mało efektywne co do wydzielania światła (kilka procent).
12 grudzień 2007 o godzinie 23:51
Ja bym się jeszcze zgodził, gdyby napisali, że świeci jak 20 watowa żarówka. Ja dawno temu spotkałem się już z taką substancją, a to może być jakaś modyfikacja po prostu
13 grudzień 2007 o godzinie 0:40
Mikrokapsułki zawierające radon (promieniotwórczy gaz szlachetny, produkt rozpadu radu) otoczony luminoforem. Bardzo niebezpieczne.
13 grudzień 2007 o godzinie 15:13
Jeśli to prawda, to po prostu super
Ale wątpliwości jest sporo.. Teoretycznie wszystko jest możliwe.
13 grudzień 2007 o godzinie 15:47
Teoretycznie nic nie jest możliwe.
14 grudzień 2007 o godzinie 15:35
Docha - producent pisze ze technologia jest nie radioaktywna i nie toksyczna co z pewnoscią łatwo będzie zweryfikować no ale ty wiesz lepiej…
15 grudzień 2007 o godzinie 15:37
“It is a betavoltaic technology, using a radioactive gas”.
“Betavoltaic Technology: Isotope Decay Batteries”
Jasne. Bez promieniowania.
13 styczeń 2008 o godzinie 22:10
Czegoś takiego NIE DA SIĘ zrobić bez reakcji jądrowych… czyli w sumie to bujda na resorach.