Tsunami w Azji i huragan Katrina w Stanach z pewnością na wielu ludziach wywarły wielki wpływ - na jednych bezpośrednio, na innych pośrednio. Biznesmen Michael Pritchard po tych wydarzeniach stworzył przedmiot, który w podobnych kataklizmach może ratować życie - butelkę, która sprawia, że brudna woda staje się zdatna do picia. Brzmi i wygląda niesamowicie, ale to chyba tylko dlatego, że taka właśnie jest. Większość filtrów potrafi zatrzymać bakterie mierzące 200 nanometrów, ale nie radzi sobie już z 10-krotnie mniejszymi wirusami wielkości 25 nanometrów. Butelka LifeSaver oddziela wodę od wszystkiego co jest większe niż 15 nanometrów! Butelka sprzedawana jest w dwóch odmianach różniących się żywotnością. Za 195£ (1056 zł) można przefiltrować do 4000 litrów wody, a chcąc uzdatnić 6000 litrów, trzeba wydać 230£ (1245 zł). Ceny netto. Do kupienia na stronie Livesaver systems. [via Productdose]
|
Zobacz też:
Stół z powyłamywanymi nogami













29 wrzesień 2007 o godzinie 16:21
Pomysł świetny. Co prawda cena jest niemała, ale pewne organizacje i osoby dużo podróżujące i często mające problem z dostępem do świeżej wody na pewno ją docenią.
5 październik 2007 o godzinie 21:25
Na Discovery było o takim “urządzeniu”, które zabijało wszystkie bakterie…. światłem UV. O ile dobrze pamiętam to kosztowało mało, bo coś koło 30$. Zasilanie brało z ogniw słonecznych. Ilość przefiltrowanej wody nie miała znaczenia, fakt, że brudy zostawały, ale bakterie ani wirusy nie przetrwały