Na wstępie powiem, że jestem zaskoczony tą lampą i to chyba nawet bardziej niż wykorzystana w niej kaczka. Oglądając codziennie dziesiątki bardziej lub mniej rewelacyjnych pomysłów (których niestety wszystkich nie jestem wstanie Wam zaprezentować), wiąż wydaje mi się, że wymyślono już wszystko co było do wymyślenia i generalnie trudno jest stworzyć coś co przykuje uwagę na dłużej niż zniesienie jajka. I to niezależnie w jakiej dziedzinie. A że człowiek omylny to co chwilę przekonuje się w jak wielkim jest błędzie.
O lampach było już wiele, ale chyba nigdy tak hardcore’owo. Jeśli wychodzisz z założenia, że lampa to przedmiot, który ma jedynie dawać światło i ewentualnie ładnie wyglądać to projekt Sebastiana Errazuriz to zdecydowanie za dużo.
Niestety kaczka dziwaczka nie jest na sprzedaż, ale świetnie pokazuje jak wiele można zrobić ze zwykłą żarówką. Thomas Edison mógłby zagdakać z wrażenia. A jeśli ktoś lubi “martwą naturę” to pamiętajmy, że dla chcącego nic trudnego. Kaczki są tanie, stare lampy też, natomiast mina gości i rodziny widzącej taką lampę na blacie kuchennym zdecydowanie bezcenna. [via OhGizmo!]
|
Zobacz też:
Brak podobnych inspiracji :(














3 styczeń 2008 o godzinie 11:37
sypialnia? wstawilbys to do sypialni?
3 styczeń 2008 o godzinie 12:01
Faktycznie, znacznie lepiej pasowałaby tam owca
24 lipiec 2009 o godzinie 22:39
dziwne, ale ma klimat;)P