Od dłuższego czasu trwa wyścig firm motoryzacyjnych powodowany szeroko pojętą ochroną środowiska. Redukcja emisji dwutlenku węgla to priorytet współczesnego świata. Co jakiś czas możemy przeczytać o nowych projektach jak choćby popularna, produkowana seryjnie toyota prius z napędem hybrydowym. Największe koncerny samochodowe pracują również nad ogniwami wodorowymi, które nota bene można już spotkać np. w londyńskich autobusach. General Motors zapowiedział, że do 2010 roku rozpocznie masową produkcję samochodu z takim napędem. Nie da się ukryć, że w obliczu topniejących zasobów ropy jest to nieunikniony kierunek rozwoju i do takich rozwiązań będzie należeć przyszłość.
Powstała w 2002 roku firma Brammo Motorsports postawiła sobie za cel zmianę sposobu w jaki Amerykanie postrzegają transport. Po 5 latach prac powstał elektryczny motocykl “Enertia”. Napędzany jest sześcioma litowo-fosforanowymi akumulatorami, które są o wiele żywotniejsze i bezpieczniejsze od popularnych baterii litowo-jonowych. Zamontowane są one na głównym wsporniku ultralekkiej bo wykonanej z karbonu ramy. Wygląd motocykla jest dość minimalistyczny, co moim zdaniem jest w tym przypadku plusem (dodatnim oczywiście). Na Enertię przyjmowane są już zamówienia. Chcąc otrzymać ją w pierwszym kwartale 2008 roku, trzeba wpłacić wpłacić 50% ceny, która wynosi 14995$ (41 535 zł). Tym, którym się nie spieszy, producent oferuje motocykl na 3. kwartał tego samego roku, bez przedpłaty i taniej bo za 11995$ (33 225 zł).
Szczegóły techniczne:
Prędkość maksymalna: 80 km/h
Zasięg: 72 km
Akumulatory: litowo-fosforanowe (6szt., 3,1 kWh)
Czas ładowania: 100% w 3h
Redukcja emisji CO2: 92%
Główne przeł. łańcucha: 5:1
Hamulce: Brebmo
Opony: Pirelli Sport Demon
Wymiary: dł. 203 cm x szer. 49,5 cm
Wys. siedzenia: 84 cm
Waga: 125 kg
Filmik promocyjny Enertii
Strona produktu. [via Neatorama]
|
Zobacz też:
Easy-glider: Maszyna pociągowa













8 lipiec 2007 o godzinie 23:52
Ciekawe w jaki sposób ładuje się akumulatory?
9 lipiec 2007 o godzinie 7:48
Prawie tak samo jak zwykły motocykl. W miejscu gdzie normalnie jest wlew paliwa, tutaj jest “gniazdko”. Podłączasz kablem do drugiego w garażu i się ładuje. Widać to na tej fotce