3 oryginalne wieszaki stojące
Bezcenne (cena nieznana), Dla Zamożnych (10tyś-100tyś zł), Meble, Przedpokój KomentujO wieszakach była już mowa nie raz (1, 2, 3, 4, 5), ale nigdy o tych tradycyjnych stojących, na których najlepiej wygląda płaszcz lub prochowiec z kapeluszem na szczycie. Czasy się trochę zmieniły, szlachetne drewno i klasyczny styl odeszły w zapomnienie, a kapelusz nosi już tylko Rokita. Dziś uwagę przykuwa oryginalny pomysł, a nie kunszt rzemieślnika. W związku z tym wybrałem 3 takie pomysłowe wieszaki, które prezentuję poniżej.
Coral - taką nazwę nosi projekt autorstwa Michael’a Sodeau. Kształtem przypomina trochę uschnięte drzewo, jednak mimo to prezentuje się całkiem przyjemnie. Wykonane jest z naturalnego materiału i nie jest pokrywane farbą. Włoska firma Gervasoni oferuje ten wieszak na swojej stronie, jednak nie udało mi się niestety znaleźć jego ceny. [via Cribcandy]
Mam nadzieję, że widok tego wieszaka nie przyprawia was o łzy. Co prawda wygląda jak cebula, ale na pewno tak nie pachnie. Jak podaje producent, cebulka jest gięta, zakrzywiana, wybielana i malowana, a wszystkie te operacje odbywają się na jesionowym drewnie. O ile sam widok warzywka zaprojektowanego przez Davida N. Ebner nie powoduje płaczu, o tyle jego cena owszem, może. Kosztuje bagatela 7000$ (19615 zł), a jakby tego było mało, należy jeszcze dorzucić 525$ (753 zł) za wysyłkę. [via Nerd Approved]
Metalowy kubełek, sześć gigantycznych ołówków i wieszak gotowy. Tak niewiele, a efekt chyba najlepszy. W dodatku ten design jest wyjątkowo słoneczny i z całą pewnością spowoduje uśmiech na twarzach gości wieszających płaszcz na gumce. Niestety, podobnie jak w pierwszym wieszaku, nie udało mi się znaleźć jego ceny, ale jeśli miałby on kosztować tyle co cebula to dobrze się stało. Więcej informacji na jego temat znajdziecie na stronie włoskiego producenta. [via Nerd Approved]
|
Zobacz też:
Książki na wieszakach
Nogi kochanków w butelce - oryginalny korek













4 wrzesień 2007 o godzinie 11:17
Popłakałem się.. ze śmiechu. Świetne komentarze
4 wrzesień 2007 o godzinie 16:22
A ja myślałem, że moje połamane wieszaki o zabawnych kształtach to już szczyt możliwości myśli technicznej w tej kwestii