maja 21
Dzieci + zapałki = pożar. Cebula + nóż = auaaaa, czyli “podaj plaster”. Dla tych, którzy jeszcze nie do końca opanowali sztukę władania nożem kuchennym i dla których cebula wydaje się być złowrogim, podstępnym i nieprzewidywalnym warzywem, proponuję zainwestować w tzw. “Nor Pro Stainless Steel Onion Holder”. Po naszemu rzecz ujmując - stalowy trzymacz cebuli. Wystarczy go w nią wbić i bez obaw o własne zdrowie i życie przystąpić do kulinarnych szaleństw. Dostępny jest na Amazon.com w cenie 8$ (22 zł).
 Loading ...
|
|
maja 21
Kolejny pomysł grzeszący genialną prostotą. Zapałki, które wyciąga się z pudełka już zapalone. Wyjmując zapałkę, jej główka przechodzi przez otwór, którego ścianka pokryta jest siarką. Efekt natychmiastowy i wszystko jasne. Więcej informacji na Feeladdicted.
 Loading ...
|
|
maja 18
Na początek ciekawostka: Recycling jednej aluminiowej puszki daje wystarczająco dużo energii by telewizor działał przez trzy godziny. Zaskakujące prawda? Wyobraźmy sobie teraz ile tej energii marnujemy gdy wyrzucamy takie puszki na śmietnik zamiast do odpowiednio przygotowanych na nie kontenerów (zakładając oczywiście, że później dzieje się z nimi to co powinno). Żeby uniknąć posądzenia o hipokryzję, dodam, że od dwóch lat w moim mieszkaniu stoi pudło, w którym ląduje tylko aluminium. Jak wiadomo tradycyjne półlitrowe puszki zajmują sporo miejsca. Techniki zgniatania są przynajmniej dwie - rękami i nogami. Jest jeszcze trzecia i kosztuje 20$ (56 zł). Mowa o “Can Crusher” - sprytne urządzenie pozwalające pomieścić w zasobniku 6 puszek i zgniatać jedną po drugiej. Do kupienia na stronie Amazon.com.
 Loading ...
|
|
maja 16
Czy kiedykolwiek chcąc naładować baterię w swoim telefonie lub innym urządzeniu miałeś kłopot z tym gdzie je położyć? Mi się zdarzyło to niejednokrotnie. Bardzo więc ucieszył mnie gadżet, który znalazłem na stronie firmy Fair kaeuflich. Mowa o Load-Ding, czyli kawałku miękkiego tworzywa pokrytego z jednej strony delikatnym materiałem. Łączymy dwa rogi, przykładamy do gniazdka i wkładamy wtyczkę ładowarki. Tym oto sposobem powstaje mini-półeczka, na której możemy położyć to co akurat ładujemy. Dzięki swojej budowie jest ona wystarczająco wytrzymała by udźwignąć i-poda, game-boya czy nawet kamerę. Dostępna jest w trzech kolorach (czarnym, czerwonym i różowym) za 9,90 € (37 zł).
 Loading ...
|
|
maja 13
Z tym zegarem odpowiedź na to jakże wydawałoby się proste pytanie nie jest wcale tak oczywista. Zegar jeden, tarcze trzy - łamigłówka gotowa. Jest to jednym słowem połączenie dwóch sposobów wyświetlania godziny - analogowego i cyfrowego. Zegar w całości wykonany jest z aluminium, a jego wymiary to 40 x 15 cm. W całej swojej oryginalności i prostocie wygląda bardzo designersko. Mi się podoba. A wam?
 Loading ...
|
|
maja 13
Na stronach firmy hammacher-schlemmer można kupić rower. Niby nic, jednak pojazd o którym mowa wcale jak rower nie wygląda (w zasadzie to tzw. wózek rowerowy), bo przeznaczony jest on dla 7 osób! Producent wyszedł z założenia, że skoro tradycyjny tandem daje więcej radości z jazdy we dwoje od zwykłego roweru to w siedem osób dopiero musi być frajda. Sam wynalazca -Eric Staller- określa go jako “symbol spółeczności, urządzenie łączące ludzi”. Rower posiada 7 wygodnych siedzeń i tyle samo kompletów pedałów zespolonych z opatentowanym systemem przełożeń. Kierownica jest jedna, pedałują wszyscy. Bardzo ciekawe jest również samo ustawienie “pasażerów” - wszyscy siedzą w kręgu, trzymając się stalowego koła. Poza tym posiada wszystko co potrzebne - hamulce hydrauliczne, hamulec parkingowy (a’la ręczny w samochodzie) oraz niezbędne oświetlenie. Prędkość maksymalna wynosi wg producenta ok. 25 km/h - wydaje się niewiele, ale należy pamiętać, że w tym przypadku liczy się przede wszystkim towarzystwo. Dla wszystkich, którym pomysł się podoba i mieliby ochotę na rodzinne przejażdżki siedmioosobowym wózkiem rowerowym mam niestety złe wieści - jego cena wynosi niespełna 19.000$ (53 273 zł)! Prawdopodobnie więc nie będzie nam nawet dane zobaczyć go na polskich drogach.
 Loading ...
|
|
maja 10
Na stronach firmy Aerostich można kupić zestaw głodnego mechanika. W zależności od tego, z której strony na niego spojrzymy, znajdziemy w nim albo komplet sztućców albo kluczy. Jak sama nazwa wskazuje (toolkit picnic cutlery), dobrze jest mieć to pudełko przy sobie wybierając się na piknik lub dłuższą wycieczkę np. motocyklem - na pewno się coś popsuje, a jak nie to przynajmniej zgłodniejemy. Niestety producent nie dołączył do swojego produktu ściereczki umożliwiającej wytarcie smaru ociekającego z klucza oczkowego na widelec. Za sztućcowo-naprawczy zestaw piknikowy dla dzieci (w końcu też bywają głodne) trzeba zapłacić 20$, dorośli zapłacą 4$ więcej (56 i 67 zł). O ile łyżka, nóż i widelec wystarczają do skonsumowania większości posiłków, o tyle wydaje się, że 3 rodzaje kluczy nie pozwalają na naprawę większości usterek… ale co tam! Przynajmniej nie umrzemy z głodu.
 Loading ...
|
|
maja 09
… a tak naprawdę to z papieru z odzysku i drewna. Jak widać na filmie prezentacyjnym możliwości jest wiele. Można posiedzieć samemu, można z koleżanką. Można w kółeczku i na fali. Dla towarzyskich producent oferuje wydłużone 12 i 16 osobowe wersje swojego elastycznego wynalazku.
Pomysł jest genialny w swojej prostocie i zapewne szczególnie przypadnie do gustu właścicielom mniejszych mieszkań, w których każdy metr kwadratowy zajęty przez nieużytkowany mebel to kłopot.
Ceny w zależności od wersji wahają się od 30$ (84 zł - wersja mini wielkości pudełka zapałek) do ok. 600$ (1682 zł - opcja dla 16 osób).
Już czekam na inne podobne meble - myślicie że łóżko dla 16 osób mogłoby się sprawdzić?
 Loading ...
|
|
Nowe Komentarze